“Welbot – łódź okrętowa, wiosłowa lub wiosłowo-żaglowa, zwrotna, szybka, wąska, o ostrym profilu, wąskim dziobie i wąskiej burcie. Termin, dziś już historyczny, pochodzi od angielskiej nazwy whaleboat i oznaczał pierwotnie łódź używaną przez wielorybników w czasie polowań, gdy trzeba było szybko przemierzać duże odległości aby dopaść wieloryba. Z czasem welboty zaczęły być używane również na statkach szkolnych i wojennych zamiast szalup (np. w carskiej Rosji). Używano ich zarówno do ćwiczeń, jak i komunikacji z lądem (w tym do przewozu oficerów najwyższych rangą).
Terminu “welbot” użył też w swojej książce gen. Mariusz Zaruski na określenie szalup ratunkowych zainstalowanych w okresie międzywojennym na pierwszym “Zawiszy”.” *

* źródło: Wikipedia.

Historia zespołu może nie należy do tych najdłuższych, ale z pewnością jest jedną z tych burzliwszych. Czarek Kozłowski – “ojciec założyciel” – pewnego wiosennego dnia 2005 roku stwierdził, że trochę ma dosyć grania w różnych zespołach “na przyczepkę” i postanowił zmontować własny skład grający szanty w dość szerokim znaczeniu tego słowa. Skrzyknęli się z Grześkiem Jasiulewiczem – gitarzystą, z którym grali kiedyś razem w pewnej szantowej formacji. Do nich dołączyli: Piotrek Sowik, grający do dzisiaj bębniarz, Michał Kubiak, również grający do dzisiaj skrzypek i Andrzej – wokalista. Tak powstał zespół Velbot, którego nazwa, uprzedzając różne pytania, wzięła się od tytułu utworu Krewnych i Znajomych Królika. Po prostu “ojcu-założycielowi” bardzo podobało się to słowo.

Trochę później dołączył basista Artur Dominiak. Lato minęło na próbach. Przyszła jesień i festiwal w Gnieździe Piratów. To był pierwszy oficjalny występ Velbotu. Niedługo po festiwalu nastąpiło rozstanie z wokalistą, trochę później z basistą. Reszta postanowiła się nie poddawać i zaczęło się poszukiwanie wokalu. I właściwie wokalistka była już wybrana, kiedy do Czarka zadzwonił Grzywa ze Strefy Mocnych Wiatrów i zapytał: “Wybrałeś już wokal?”. Po odpowiedzi pozytywnej stwierdził, że szkoda, bo chciał kogoś polecić. Tak doszło do spotkania z Magdą “Rudą” Raczyńską, znaną i lubianą wokalistką występującą w Kliprze z “Pudzianem”. Powaliła zespół na kolana śpiewając “Zombie” Cranberries. I została.Znowu robienie materiału i w kwietniu 2006 zaliczony festiwal w Łebie. Zaczęły się występy w Gnieździe Piratów w Warszawie i w Tawernie 10B oraz w innych miejscach, imprezach plenerowych i imprezach prywatnych. Po drodze był zaliczony festiwal w Mikołajkach i Szantomierz 2006. Potem zespół rozstał się z różnych dziwnych powodów z Grześkiem i od tego momentu nastąpiło lekkie spowolnienie pracy. Przez jakiś czas grał z nami znany i lubiany gitarzysta Darek Lewandowski, z którym Velbot wystąpił na festiwalu Boatshow w Łodzi. Jednak coś w tej współpracy nie zaiskrzyło. Potem pograł trochę Marcin Kuchniak, też gitarzysta, ale nie mógł grać dalej z przyczyn pozamuzycznych.

Przyszła wiosna 2007. Nie układało się z gitarzystami, “Ruda” stwierdziła, że chyba już nie ma serca do śpiewania szant, więc rozstaliśmy się w przyjaźni i miłości…jak się okazało tylko na jakiś czas. Nastąpiła krótka przerwa w działalności zespołu. Wtedy pozostałe niedobitki zespołu przypomniały sobie, że są na świecie inne instrumenty poza gitarą. W związku z tym nawiązana została współpraca z Mirkiem Piotrowskim (gitara basowa) i Markiem Jankowskim (harmonijki ustne i mandolina). Do zespołu dzięki wszechmocnemu internetowi trafił też Michał “Słowik” Słowikowski, znany wcześniej jako samotny bard popisujący się śpiewem i grą w warszawskich lokalach, miejsce Mirka i Marka zajął Piotr “blady” Adamiecki znany z m.in. z formacji Stara Wiara Pirata Rabarbara, powróciała również Ruda. Praca w zespole można powiedzieć, że “wybuchła” a materiał muzyczny “robi się sam”.

Po krótkiej, ale intensywnej pracy, 5 maja 2007 zagraliśmy znowu w warszawskim Gnieździe Piratów gościnnie z zespołem B.O.R.Y. I tak się zaczęło…

Dziękujemy z dołu wszystkim, którzy nas do tej pory w różny sposób wspierali w naszej pracy (Gniazdo Piratów, Strefa Mocnych Wiatrów, B.O.R.Y, The Doorsz, Zibi, Bławek) i z góry wszystkim, którzy być może jeszcze to zrobią.

Po wielu perturbacjach obecnie występujemy w następującym składzie (i oby tak zostało):

  • Magdalena “Ruda” Raczyńska – wokal, przeszkadzajki
  • Michał “Słowik” Słowikowski – gitara akustyczna, wokal
  • Czarek “Charlie” Kozłowski – gitara akustyczna, gitara elektryczna
  • Michał “Paco” Kubiak – skrzypce
  • Piotr “blady” Adamiecki – gitara basowa
  • Piotrek Sowik – instrumenty perkusyjne